Ministerstwo Obrony Narodowej zachęca szkoły ponadgimnazjalne z klasami mundurowymi do udziału w przygotowanym dla nich programie pilotażowym. Uczestniczący w nim uczniowie będą mieli więcej zajęć wojskowych, a jako absolwenci będą przyjmowani do armii na preferencyjnych warunkach. Wiceszef MON Michał Dworczyk napisał w tej sprawie list intencyjny do dyrektorów szkół, w którym zachęca do udziału w projekcie. Szkoły mogą zgłaszać się do 18 maja.

Wiceminister Dworczyk podkreśla w swoim liście, że MON docenia wysiłek dyrektorów i tysięcy nauczycieli, którzy od lat realizują edukację proobronną. „Szczególne uznanie budzi praca tych szkół, które w swojej ofercie edukacyjnej mają klasy o profilu wojskowym i mundurowym. W opracowywaniu i realizacji tego programu nauczania byliście jednak Państwo niejednokrotnie pozostawieni samym sobie, zdani na własną pomysłowość i determinację w zdobywaniu funduszy i zapewnieniu optymalnych warunków szkoleniowych”- napisał wiceminister.

W całej Polsce w klasach mundurowych uczy się blisko 50 tysięcy uczniów w około 500 szkołach. Jednak ich program nauczania jest zróżnicowany, podobnie jak ilość godzi, które są przeznaczane na edukację wojskową. Nie wszystkie szkoły, z racji lokalizacji, mają też możliwość regularnej współpracy z jednostkami wojskowymi. Inaczej jest w szkole, która na co dzień współpracuje z sąsiadującą jednostką wojskową, a inaczej  w rejonie, gdzie wojska nie ma wcale. Wówczas zorganizowanie wizyty w jednostce jest poważnym przedsięwzięciem logistycznym- powiedział Waldemar Zubek, dyrektor Biura do spraw Proobronnych. Dlatego, w celu m.in. ujednolicenia nauczania w zakresie wojskowości, kierownictwo MON postanowiło tę sytuację zmienić.

W ok. 500 szkołach, w których są klasy mundurowe uczy się blisko 50 tysięcy uczniów. Jednak program nauczania w tych klasach jest zróżnicowany, tak samo, jak ilość godzin przeznaczana na edukację wojskową. Ze względu na lokalizację nie wszystkie szkoły mają też możliwość stałej współpracy z jednostkami wojskowymi. Inaczej jest w szkole, która na co dzień może współpracować z pobliską jednostką wojskową, a inaczej tam, gdzie wojska nie ma wcale. Wtedy zorganizowanie wizyty w jednostce jest dużym problemem- powiedział Waldemar Zubek, dyrektor Biura do spraw Proobronnych. Żeby więc ujednolicić nauczanie w zakresie wojskowości, kierownictwo MON postanowiło przyjść szkołom z pomocą.

Kompleksowy program nauczania dla szkół ponadgimnazjalnych przedmiotu edukacja wojskowa, który powstał w resorcie ma obowiązywać we wszystkich klasach wojskowych zaangażowanych w projekt. „Jego celem jest nie tylko kształtowanie postaw proobronnych i patriotycznych, ale przede wszystkim przygotowanie młodzieży do służby wojskowej, w tym także wsparcie systemu odbudowy rezerw osobowych Sił Zbrojnych RP”- napisał w liście Michał Dworczyk.

Pilotażowy projekt, który ruszy 1 września najwyżej w 50. Wybranych szkołach i będzie miał charakter eksperymentu pedagogicznego. Kształcenie będzie trwało dwa lata i obejmie cały rok szkolny klasy drugiej oraz pierwsze półrocze klasy trzeciej. W sumie będzie to 185 godzin na zajęcia teoretyczne i praktyczne. Uczniowie będą ćwiczyli w terenie, poznawali sprzęt wojskowy, a także będą uczestniczyli w szkoleniach, jakie organizują jednostki i organizacje pozarządowe. Będą też mogli wyjechać na kilka dni na poligon wojskowy. Dodatkowe 30 godzin lekcyjnych będzie przeznaczone na samokształcenie przy pomocy programów edukacyjnych udostępnianych na platformie e-learningowej.

Program, który proponujemy przypomina program szkolenia wojsk obrony terytorialnej, np. w części poświęconej szkoleniu praktycznemu. Żołnierze WOT szkolą się w systemie weekendowym, co oznacza, że wiedzę i umiejętności wojskowe przyjmują „porcjami”. Podobnie uczniowie klas mundurowych podstawowe szkolenie praktyczne będą odbywali podczas tzw. wojskowych dni szkoleniowych, czyli średnio raz w miesiącu oraz podczas pobytu na poligonie. Także tematyka zajęć będzie podobna do szkolenia podstawowego żołnierzy WOT- powiedział dyrektor Biura.

Absolwenci tych szkół, które wezmą udział w projekcie MON, będą mieli wiele przywilejów. Po ukończeniu szkoły będą mogli np. przejść kilkutygodniowe wojskowe szkolenie przygotowawcze, po którym złożą przysięgę i zostaną przeniesieni do rezerwy. Będą też mogli zostać przyjęci w pierwszej kolejności do zawodowej służby wojskowej oraz do wojsk obrony terytorialnej- zapewnił Waldemar Zubek. Osoby zainteresowane studiami na uczelniach wojskowych dostaną dodatkowe punkty podczas egzaminów kwalifikacyjnych.

MON chce, żeby w ramach programu pilotażowego uczniowie mogli zdobyć państwowy certyfikat w zakresie pierwszej pomocy medycznej, dostaną też dofinansowanie do zakupu umundurowania, sprzętu wykorzystywanego podczas szkolenia oraz kursów prawa jazdy kategorii B. Udział w programie przyniesie też wymierne korzyści szkołom. Dotychczas nie miały one szansy na dofinansowywanie przez resort obrony, choć często uczestniczą w konkursach, które rozpisywał MON dla organizacji pozarządowych. Dzięki programowi ma się to zmienić. Szkoły poza dokształcaniem nauczycieli w zakresie wojskowości, będą mogły dostać dofinansowanie inicjatyw dydaktycznych i wychowawczych w ramach projektu, a także pomoc finansową na zakup sprzętu i wyposażenia.

Do programu może się zgłosić każda szkoła ponadgimnazjalna, która ma klasy wojskowe. We wniosku trzeba wpisać m.in. informacje o dotychczasowej działalności związane ze szkoleniem wojskowym (np. formy edukacji, doświadczenia, osiągnięcia), o współpracy z MON i jednostkami wojskowymi (porozumienia, wspólne przedsięwzięcia, obchody uroczystości), umundurowaniu uczniów, a także posiadanej bazy szkoleniowej (sprzęt i wyposażenie).

O przyjęciu do programu będzie decydowała kolejność zgłoszeń, a także ocena Biura do spraw Proobronnych, które określi możliwości placówki w zakresie prowadzenie szkolenia. Termin nadsyłania wniosków upływa 18 maja. Wykaz szkół, które zostaną zakwalifikowane do programu będzie ogłoszony 1 czerwca w Ostródzie podczas Targów Proobronnych Pro Defense 2017.