Po emocjonującym i pełnym zwrotów akcji spotkaniu 30. kolejki IV ligi mazowieckiej, grupy południowej, Hutnik Warszawa pokonał na wyjeździe drużynę Orła Wierzbica. Na uwagę zasługują trzy bramki przyjezdnych w 180 sekund, przy których asystował Krystian Przyborowski.

Po wyrównanej pierwszej części spotkania nikt nie spodziewał się , że zawodnicy w drugiej połowię gry zabiorą kibiców na istną „przejażdżkę Rollercoasterem”. Spotkanie lepiej zaczęło się dla zawodników z Bielan. Kamil Jankowski po precyzyjnym uderzeniu z 30. min. dał Hutnikowi prowadzenie. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie.

Wraz z początkiem drugiej części spotkania znacząco pogorszyła się pogoda. Burze oraz silnie padający deszcz lepiej wykorzystali gospodarzę. W 52 min. wyrównali wynik spotkania, a piętnaście minut później cieszyli się z prowadzenia. Poprawa pogody pomogła drużynie „Dumy Bielan”, którzy dokonali nie lada wyczynu. W ciągu trzech minut, wypunktowali swoich przeciwników. W 80. i 81. min. gry Krystian Przyborowski przeprowadził niemal dwie identyczne akcję. Dwa rajdy lewą stroną boiska skończyły się asystami. To nie było jego ostatnie słowo. Idealne prostopadłe podanie z 83 min. sprawiło, że Bartosz Kowalski znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, którą sprytnie wykorzystał i na niespełna dziesięć minut przed końcem spotkania Hutnik wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Co prawda w doliczonym czasie gry samobójcze trafienie zaliczył warszawski obrońca, ale przyjezdni nie wypuścili już zwycięstwa z rąk.

W środę o godz. 18 Hutnik Warszawa rozegra swoje ostatnie spotkanie w tym sezonie przy Marymonckiej 42, ze zdegradowanym już KS Warka. Z racji, że ostatni mecz wypada w Dzień Dziecka, klub zaprasza rodziny z dziećmi już na godz. 17. Zorganizwoane zostanie wiele atrakcji oraz konkursów dla najmłodszych kibiców.

Orzeł Wierzbica - Hutnik Warszawa 3:4
Bramki: 52′ Bartosiak, 67’ Stąpór, 90′ Erwin Nowik(s) – 30’ Kamil Jankowski, 80′ Łukasz Szala, 81′ i 83′ Bartosz Kowalski

Daniel Bochen/fot. Hutnik Warszawa