Hutnik Warszawa sprawił kibicom wspaniały prezent na „Dzień Dziecka” wygrywająca wysoko ze spadkowiczem- KS Warka. Mecz 31. kolejki IV ligi mazowieckiej, grupy południowej, zakończył się wynikiem 8:2.

Przyjezdni zdołali prowadzić wyrównana grę przez jedynie pierwszą połowę. 31. spotkanie w sezonie to prawdziwy popis umiejętności strzeleckich jednego z obrońców „Dumy Bielan”- Erwina Nowika. W pierwszej połowie zaliczył on dwa trafienie, jedno z nich otworzyło wynik spotkania w 9. min. Pomimo trzy bramkowego prowadzenia już w 22 min. spotkania, gospodarze nie potrafili utrzymać koncentracji i pozwolili rywalom na zdobycie dwóch bramek. Sytuację Hutnika poprawili sami przyjezdni strzelając tuż przed przerwą bramkę samobójczą.

Zdaję się, że samobójcze trafienie całkowicie odebrało chęci na grę zawodnikom KS Warka. Wykorzystali to zawodnicy warszawskiego klubu, punktując raz za razem przyjezdnych. W drugiej połowie dwa trafienia dołożył Erwin Nowik, dzięki czemu zakończył spotkanie z czterema bramkami na koncie, co jak na obrońcę jest niecodziennym wyczynem. Drugi raz z rzędu piłkarze Hutnika strzelili swoim rywalom trzy bramki w trzy minuty. Na listę strzelców w drugiej połowie wpisali się również Krystian Przyborowski oraz Bartosz Kowalski. Spotkanie ostatecznie zakończyło się wynikiem 8:2.

Mecz ze spadkowiczem z IV ligi, był ostatnim spotkaniem w tym sezonie rozegranym przy Marymonckiej. Do końca sezonu pozostały trzy kolejki, a  w najbliższą sobotę Hutnicy zagrają z walczącą o utrzymanie Żyrardowianką Żyrardów.

Hutnik Warszawa – KS Warka 8:2
Bramki: 9′, 16’, 68’(k), 70’ Erwin Nowik, 22’ Łukasz Szala, 44’(s) Witan, 71′ Krystian Przyborowski, 90’ Bartosz Kowalski –  28′(k)  Titunin, 30′ Ciupiński.

Daniel Bochen/ fot. Hutnik Warszawa