Za legionistami pierwsze treningi podczas zgrupowania w austriackim Neustift im Stubaital. Dla nikogo nie ma taryfy ulgowej i od początku wszyscy piłkarze stołecznej drużyny pracują na najwyższych obrotach.

Już tuż po przyjeździe na klubowe obiekty SVV Neustift można było dostrzec, że wtorkowe zajęcia będą miały intensywny charakter. Na miejscowym boisku piłkarze zobaczyli masę stacji do treningu siłowego. Na zawodników czekały pachołki, piłki, płotki i przyrządy rehabilitacyjne.

Trening został zorganizowany pod nadzorem Stevena Vanharena. - Robimy sekwencyjny trening. Ma on za zadanie zarówno poprawić odporność na kontuzje, jak i siłę funkcjonalną. Aspekt ochrony przed kontuzjami jest bardzo ważny. Zawodnicy przy zmęczeniu meczem lub treningiem potrzebują większej stabilności ciała, żeby zmniejszyć ryzyko urazów i te ćwiczenia mają w tym pomóc. Trening siły funkcjonalnej ma pomóc w starciach bezpośrednich z rywalami na boisku oraz poprawić szybkość podczas gry. Takie ćwiczenia trzeba robić cały sezon, żeby był ciągły progres. Teraz będziemy robić ich więcej, nawet dwa razy dziennie w trakcie obozu. Podczas sezonu będzie inaczej – będziemy mieli czasami nawet dwa mecze w tygodniu więc trzeba będzie się dostosować do meczowego rytmu, ale taki trening będzie kontynuowany.

Piłkarze każdy trening rozpoczynają standardową rozgrzewką – biegną kilka kółek wokół boiska. Po przebieżce zawodników podzielono na trzy grupy, w których z piłkami grali w „dziadka”. Po nich nastąpiła najważniejsza część, na przyrządach przygotowanych przez trenerów. Zawodnicy ustawili się w parach na specjalnie do tego przygotowanych stacjach treningowych. Trener Vanharen szczegółowo tłumaczył zawodnikom polecenia. Wypady do przodu z piłkami lekarskimi, ćwiczenia mięśni brzucha na przyrządzie TRX, pompki z wstawaniem do postawy pionowej, mijanie płotków, przeskoki, szybkie podawanie piłek. Ruchy miały być dokładne, a zawodnicy mieli skupić się na stabilizacji mięśniowej, tak jak było to zapowiadane. Każde ćwiczenie trwało 45 sekund, po którym zawodnicy zmieniali stację. Trenerzy na bieżąco udzielali podpowiedzi i widać było, że są z ich efektów zadowoleni.

Każda ze stacji treningowych została kilkukrotnie powtórzona. Cały trening funkcjonalny trwał prawie 50 minut. Potem zawodnicy mieli rozbieganie, którym zakończył się przedpołudniowy trening.

Oddzielnie trenował Radosław Majecki, który wraca do treningów po przerwie urlopowej po meczach CLJ oraz kontuzji, jakiej nabawił się w fazie finałowej tych rozgrywek. Na boisku SVV Neustift zabrakło także Aleksandara Prijovicia, odczuwającego jeszcze skutki kontuzji odniesionej w zeszłym tygodniu.

Drugie zajęcia treningowe odbyły się wczoraj o godzinie 16. Wcześniej niż zwykle, aby zawodnicy zdążyli obejrzeć po nich mecz reprezentacji Polski z Ukrainą.

Jakub Jarząbek/przyg. MP/fot. Mateusz Kostrzewa