Legia Warszawa pokonała Lecha Poznań 1:0 i po raz 18. w historii zdobyła Puchar Polski!

FINAŁ PUCHARU POLSKI. DZIEŃ MECZOWY

 

 

W składzie na finał Pucharu Polski zabrakło Jakuba Rzeźniczaka. "Rzeźnik" nie zdążył wyleczyć urazu, który wykluczył go także z udziału w czwartkowym meczu Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin. Do wyjściowej "jedenastki" wrócił natomiast Tomasz Jodłowiec, dla którego było to pierwsze spotkanie w "podstawie" od 19 marca i wyjazdowego starcia właśnie z poznaniakmi w sezonie zasadniczym.

 

Już od pierwszych sekund tempo meczu było bardzo wysokie, a żadna z drużyn nie kalkulowała. Pierwszą okazję do zdobycia bramki mieli lechici, już w 4. minucie, gdy Trałka "zebrał" piłkę po rzucie rożnym tuż przed polem karnym, a piłka po jego mocnym strzale uderzyła w słupek. W 14. minucie sam przed Malarzem znalazł się Lovrencsics, ale jak spod ziemi wyrósł Pazdan i zablokował jego potężne uderzenie.

W pierwszym kwadransie najroźniej pod bramką Lecha było natomiast w 11. minucie, kiedy z ponad 20 metrów huknął Nikolić, a Burić z najwyższym trudem wybił piłkę na rzut rożny. Obok widowiska na boisku, show odbywał się także na trybunach, gdzie na wyjście piłkarzy kibice Legii przygotowali dwustronną oprawę "1916 Ludzie starej daty/Ultras CWKS". Doping dziesięciu tysięcy kibiców Wojskowych zgromadzonych na trybunie ultras był niewiarygodnie głośny!

 

Między 25. a 32. minutą legioniści zamknęli lechitów na ich własnej połowie, gnietli, ale nie udało im się stworzyć sytuacji na tyle klarownej, aby strzelić gola. Chwilę później z bardzo groźnym kontratakiem ruszył Kownacki, który - wydawało się - od połowy boiska biegł sam na sam z Malarzem. Po raz kolejny świetną interwencją popisał się jednak Pazdan, który nie dość, że dogonił rywala, to jeszcze zmusił go do wybicia piłki za linię końcową.

 

W 43. minucie legioniści mieli rzut wolny z prawej strony boiska (tuż za polem karnym), podyktowany po faulu na Jędrzejczyku. Kucharczyk sprytnie zagrał przed "szesnastkę" do Borysiuka, po którego strzale piłka trafiła do będącego w dogodnej sytuacji Prijovicia. Niestety, Szwajcar nie przygotował dobrze swojego uderzenia i nie trafił w bramkę. Był to ostatni znaczący akcent pierwszej połowy meczu, która zakończyła się bezbramkowym remisem.

 

Drugą część spotkania obydwie drużyny rozpoczęły bez zmian w składach. W 51. minucie bardzo groźną akcję przeprowadzili lechici. Z prawego skrzydła dokładne, płaskie dośrodkowanie dostał Pawłowski, który miał przed sobą już tylko Malarza. Nasz bramkarz popisał się jednak kapitalną i ofiarną interwencją, po której potrzebował pomocy lekarzy. Na szczęście mógł kontynuować grę.

Potem tempo gry jednak "siadło". Gra toczyła się głównie w środkowej części boiska i żadna z drużyn nie potrafiła przedostać się w pole karne rywala. W 66. minucie trener Czerczesow zdecydował się przeprowadzić pierwszą zmianę - Guilherme zastąpił na boisku Dudę. Chwilę później znakomicie lewą stroną "urwał się" Kucharczyk i zagrał w "szesnastkę" do Prijovicia, którego w ostatniej chwili uprzedził jednak rywal.

 

W 69. minucie "Prijo" był już jednak nie do zatrzymania! W zamieszaniu po rzucie rożnym w pole karne wpadł z lewej strony wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Guilherme, który dokładnie dośrodkował do Szwajcara, a ten sprytnym strzałem piętą z powietrza nie dał żadnych szans Buriciowi. Legia prowadziła 1:0!

 

Chwilę później mecz został przerwany na blisko dziesięć minut, bo z sektora kibiców Lecha wrzucono na boisko kilkanaście rac. W 83. minucie natomiast szkoleniowiec Wojskowych zdecydował się na drugą roszadę, zastępując Nikolicia Aleksandrowem. Piłkarzom nie dane było jednak spokojnie kontynuować grę, bo na murawę leciały kolejne "światełka". Sędzia był w związku z tym zmuszony doliczyć do meczu aż 12 minut.

 

W tym czasie - mimo licznych prób z obydwu stron - żadnemu z zespołów nie udało się już zmienić wyniku meczu. Wojskowi zwyciężyli 1:0 i po raz 18. w historii sięgnęli po Puchar Polski!

 

 

Lech Poznań - Legia Warszawa 0:1 (0:0)

 

Bramka: Aleksandar Prijović 69'

 

Żółte kartki: Pawłowski, Trałka - Prijović, Pazdan Guilherme 

 

Lech Poznań: 1. Jasmin Burić - 4. Tomasz Kędziora, 23. Paulus Arajuuri, 35. Marcin Kamiński, 5. Tamas Kadar - 11. Gergo Lovrencsics (29. Kamil Jóźwiak, 90'), 7. Karol Linetty, 6. Łukasz Trałka (14. Maciej Gajos, 79'), 55. Abdul Aziz Tetteh, 8. Szymon Pawłowski - 24. Dawid Kownacki (10. Darko Jevtić, 88').

 

Rezerwowi: 27. Krzysztof Kotorowski, 3. Vladimir Volkov, 10. Darko Jevtić, 14. Maciej Gajos, 21. Keeba Ceesay, 26. Maciej Wilusz, 29. Kamil Jóźwiak.

 

Trener: Jan Urban.

 

Legia Warszawa: 1. Arkadiusz Malarz - 5. Artur Jędrzejczyk, 4. Igor Lewczuk, 2. Michał Pazdan, 14. Adam Hlousek - 8. Ondrej Duda (6. Guilherme, 67'), 7. Ariel Borysiuk, 3. Tomasz Jodłowiec, 18. Michał Kucharczyk - 99. Aleksandar Prijović (22. Kasper Hamalainen, 90'), 11. Nemanja Nikolić (77. Michaił Aleksandrow, 83').

 

Rezerwowi: 33. Radosław Cierzniak, 19. Bartosz Bereszyński, 17. Tomasz Brzyski, 23. Stojan Vranjes, 6. Guilherme, 77. Michaił Aleksandrow, 22. Kasper Hamalainen.

 

Trener: Stanisław Czerczesow.

Autor: Kacper Ruszczak Fot. Mateusz Kostrzewa