Mimo zdecydowanej przewagi piłkarze „Dumy Bielan” nie potrafili przechylić szali na swoją korzyść i tylko remisują w 27. kolejce IV ligi mazowieckiej, grupy południowej.

Mecz z Szydłowianką Szydłowiec gospodarze zaczęli z werwą. Już w 2 min. spotkania Krystian Przyborowski mógł otworzyć wynik spotkania, jednak piłkę na słupek sparował bramkarz gości. Pięć minut później nikt nie miał już żadnych wątpliwości i po uderzeniu głową Erwina Nowika, Hutnik wyszedł na prowadzenie. Kolejne część pierwszej połowy to ciągłe ataki gospodarzy i zmarnowane sytuacje Michała Kropiewnickiego i Krystiana Przyborowskiego.

Druga połowa spotkania rozgrywana było w wolniejszym tempie. Piłkarze Hutnika oddali pole gry przyjezdnym, co doprowadziło do wyrównania w 89. min. Po zagraniu piłki z własnej połowy, Błażej Miller z bliskiej odległości pokonał bramkarza gospodarzy. Losy spotkania mogły odwrócić się jeszcze w ostatnie minucie gry, po dużym zamieszaniu w polu karnym Szydłowianki. Piłkę odbitą od poprzeczki dobijał Bartosz Kowalski, jednak sędzia zdecydował, że obrońca wraz z bramkarzem wybijali piłkę sprzed linii bramkowej. Kontrowersyjna sytuacja zakończyła całe spotkanie.

Mecz niewykorzystanych szans Hutnika zakończył się remisem. Kolejne spotkanie zawodnicy „Dumy Bielan” rozegrają 18 maja w Raszynie, z lokalnym KS Raszyn.

Hutnik Warszawa – Szydłowianka Szydłowiec 1:1
Bramki:  7’ Erwin Nowik - 89’ Błażej Miller.

Daniel Bochen/fot. Hutnik Warszawa