Gigant e-commerce Alibaba, czyli chiński potentat handlu online, odpowiednik polskiego portalu Allegro w przyszłym roku zamierza wejść na nasz rynek. Takie wiadomości przynosi miesięcznik "Komputer Świat", który powołuje się na wypowiedź Li Zhanga z Alibaba Group.

W zasadzie Polacy mogą już teraz korzystać z portalu Alibaba, bo jego strona internetowa jest dostępna w polskiej wersji językowej. Wprawdzie jest to ,,polska wersja,, tylko w przekonaniu Chińczyków, ale na upartego coś się tam da zrozumieć. Możemy też korzystać z darmowych przesyłek. Problemem mogą być jedynie płatności, bo trzeba ich dokonywać w euro albo w dolarach, ale w serwisie jest też opcja płacenia za pomocą usługi Przelewy24. Polega ona na tym, że cena zakupu jest zapisana złotówkach, dzięki czemu wykonywanie płatności staje się przejrzyste i łatwe. Ale i tak problemem może być przewalutowanie, bo płatności odbywają się po aktualnym kursie walut, co może sprawić, że zakupy niekoniecznie muszą się opłacać mimo rzeczywiście konkurencyjnych cen wystawianych tam towarów.

Na razie jednak na naszym rynku e-commerce króluje Allegro. Drugim portalem, który polscy amatorzy e- zakupów wymieniają bez wahania jest OLX. Wśród respondentów, którzy deklarują, że robią zakupy online na serwisach zagranicznych, najczęściej wskazywany jest eBay (19%). Kolejne miejsca w tym rankingu zajmują AliExpress (12%) oraz Amazon (9%). Chińczycy uważają, że polski rynek e-commerce jest dla nich bardzo interesujący i dlatego spółka deklaruje, że Polska jest dla niej najważniejszym rynkiem w Europie Wschodniej. Widzi też dla siebie wielką szansę na zaistnienie na polskim rynku. W zeszłym roku Alibaba otworzył już kilka portali w europejskich krajach. W przyszłym chce otworzyć swoje biuro w Polsce.