Niektóre miejsca w Warszawie są okryte złą sławą. Jak wiadomo to miasto przeżyło dużo, od wojen przez liczne powstania i zrywy narodowe. Stolica, która została wielokrotnie zburzona, a następnie odbudowana, kryje w sobie mnóstwo mrocznych historii. Jedni w nie wierzą, inni wzruszają obojętnie ramionami. Sprawdźmy co kryją mury Warszawy.

Jedna z historii krąży wokół Pałacu Staszica i sięga XIX wieku. Wówczas na Krakowskim Przedmieściu mieściła się kapliczka, na ruinach której zbudowano następnie kościół. W 1818 roku młody kapłan, który odprawiał nabożeństwo, popełnił samobójstwo przy ołtarzu. Wieść o tym zdarzeniu szybko się rozniosła i przed świątynią zebrał się tłum modlących się ludzi. Niebawem jednak kościół został zrównany z ziemią, a teren kupił Stanisław Staszic. Wzniesiono tam budynek, który dzisiaj znany jest jako Pałac Staszica. Niektórzy twierdzili, że gmach jest nawiedzony. Podobno w każdą rocznicę śmierci księdza, jego duch powraca z zaświatów. Warto przypomnieć, że budynek mieści się u zbiegu ulic Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat.

Także na Żoliborzu można napotkać aktywność nadprzyrodzonych istot. W latach zaboru rosyjskiego armia carska wybudowała tam fortecę obronną, nazywaną Cytadelą. W tym potężnym obiekcie wojskowym znajdowało się więzienie. Stracono w nim wielu powstańców i rewolucjonistów walczących o wolność Polski. Miejsce to jest dość niepozorne. W dzień można podziwiać tu zieleń drzew i trawy, nic nie budzi niepokoju. Z przyjściem nocy jednak ciemne korytarze i wszechobecna cegła sprawiają, że miejsce jest dość mroczne. Podobno w niektórych miejscach widziano dziwne postaci, słyszano dźwięk broni palnej oraz jęki więźniów.

Warto wspomnieć też o Mansjonarii. Jest to kamienica znajdująca się nieopodal placu Zamkowego. Przed wiekami była to siedziba księży mansjonarzy. Kamienica jest znana także pod nazwą „Dom nad Kanałem” lub „kamienica Kościelskich”. Najciekawsze dzieje budynku zaczynają się w 1524 roku, gdy w murach domu umiera książę mazowiecki Stanisław, brat Janusza III, ostatniego księcia z dynastii Piastów. Słynął z dość rozrywkowego trybu życia. Książę gustował w kobietach i alkoholu. Zmarł w wieku zaledwie dwudziestu czterech lat i to wzbudziło podejrzenia.

Powołana komisja miała sprawdzić czy władca nie został otruty. Nie było pewności, kto dokładnie przyłożył rękę do zbrodni, dlatego torturowano wielu ludzi z otoczenia. Wśród podejrzanych znalazły się dwie kobiety, które zostały wtrącone do tzw. piekiełka. Były tam torturowane, po czym zmarły. Jeszcze po wojnie słychać było tam rozmowy prowadzone w starej polszczyźnie, tłukło się szkło, a meble zmieniały pozycje. Dzisiaj w budynku na ulicy Świętojańskiej 2 jest między innymi restauracja Magdy Gessler.

Jedną z ciekawszych historii jest ta o Marii Wisnowskiej, która była popularną aktorką teatru dramatycznego. Zawsze była otoczona gronem wielbicieli. Zagrała ponad sto ról. Po jednym z przedstawień poznała o siedem lat młodszego carskiego oficera, Aleksandra Barteniewa. Wkrótce została jego kochanką. W związku z tym, że ojciec oficera był bogatym kupcem, nigdy nie zgodziłby się na ich związek. Poza tym romans z oficerem wrogiej armii nie byłby dobrze widziany wśród rodaków.

W nocy z 30 czerwca na 1 lipca 1890 roku znaleziono jej ciało w mieszkaniu przy ulicy Nowogrodzkiej 14.  Jedna z wersji wydarzeń mówi, że to aktorka namówiła młodego oficera do wspólnego samobójstwa. Zginęła tylko Maria, ponieważ Bartniewowi zabrakło odwagi by się zabić. Oficer przyznał się do zbrodni, za co został skazany na osiem lat pobytu na Syberii. Ostatecznie car go ułaskawił. Kamienica Nowogrodzkiej 14 mieści się w centrum Warszawy. Zarówno w internecie jak i prasie można przeczytać o niewyjaśnionych sytuacjach dziejących się w pobliżu jej domu. Maria Wisnowska została pochowana na Powązkach.

mj / fot. pixabay.com