Biznesmeni, którzy pozyskują dochody z własnej działalności gospodarczej, ale im się wcale nie kwapi do płacenia alimentów na swoje dzieci, mogą niedługo czekać się z bardzo dużym zaskoczeniem. Ministerstwo Sprawiedliwości szykuje projekt, który ma zmotywować do spłacenia zaległych alimentów- informacja o długu ma znaleźć się w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Reforma ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, jest właśnie przygotowywana przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Projekt wychodzi naprzeciw problemom wyróżniającym się niskim wskaźnikiem ściągania długów alimentacyjnych. Jak na razie prowadzony jest Rejestr Dłużników Niewypłacalnych. W RDN znajdują się wszystkie osoby, które zalegają z płatnościami alimentów dłużej, niż 6 miesięcy. Niestety nie jest to wystarczająco odstraszające. System uznawany jest przez większość urzędników, jako nieefektywny.

Dłużnicy, którzy prowadzą swoją działalność gospodarczą, według projektu, będą wpisywani do CEIDG. Czy jeśli kontrahent zobaczy plamę na honorze biznesmena, to będzie mu mógł zaufać w interesach? Ponadto komornicy będą mogli bez większego problemu zdobywać informacje o dłużnikach. Takie czynniki mogą spowodować, że zwiększy się wskaźnik wypłacalności alimentów.

Sam projekt ma swoich zwolenników, ale i również przeciwników. Do popierających system zalicza się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Minister zauważa, że projekt dotyczy samych przedsiębiorców, ale i tak może odegrać dużą rolę w uproszczeniu odzyskiwania zobowiązań alimentacyjnych.

Do sceptyków zalicza się między innymi wiceprzewodniczący rady miejskiej w Starachowicach, Piotr Babicki. Według niego i tak nie będzie można uzyskać alimentów od osób, które ze względu na pozyskiwanie dochodów w szarej strefie, uznawani są oficjalnie za niewypłacalnych. Ponadto nie każdy przedsiębiorca poczuje się na tyle zawstydzony, by oddać swoje pieniądze na rzecz dzieci.

Przedsiębiorcy uważają, że ktoś kto chce się migać od alimentów, i tak znajdzie lukę w prawie. Niektórzy z nich pewnie posuną się do przerejestrowania firmy na innego właściciela. Ostatecznie pozostaną całkowicie niewzruszeni względem wpisu umieszczonego w CEIDG.

Niektórzy przewidują obrót w drugą stronę. To, że ktoś jest przedsiębiorcą, nie oznacza, iż ma wysokie dochody. Może jego firma, rzeczywiście aktualnie znajduje się w bardzo złej kondycji finansowej, stąd też problemy z regularnym opłacaniem alimentów. Natomiast negatywny wpis na CEIDG, dodatkowo odstraszyłby jeszcze kontrahentów. To stawia przedsiębiorcę w przegranej sytuacji.

Należy skupić się na innych pomysłach, które miałyby zwiększyć ściągalność alimentów. Według urzędników nie obejdzie się bez porządnej reformy funduszu alimentacyjnego. Rodzina, która nie otrzymuje alimentów, po przekroczeniu bardzo niskiego limitu, nie może liczyć również na świadczenia ze strony państwa. Pojawiają się głosy, by to fundusz wszystkim wypłacał alimenty, które następnie miałyby być ściągane przez urzędy.

Projektów z różnych źródeł pojawia się sporo. Być może niedługo pojawi się konkretny projekt, który uskuteczni odzyskiwanie długów od osób, opierających się przed płaceniem alimentów.