Z powodu dużego mrozu, od 27 lutego autobusy pospieszne zatrzymują się na żądanie, a straż miejska z większą częstotliwością patroluje okolice i wspomaga osoby bezdomne.

W ostatnim czasie zima daje nam mocno w kość, a prognozy niestety nie są optymistyczne. Kilkunastostopniowe mrozy mają utrzymać się do końca tygodnia. Stolica podjęła zatem działania, które mają zapobiec przykrym zdarzeniom na skutek niskiej temperatury.

Szybka pomoc strażników

Straż Miejska zwiększyła ilość kontroli w terenie. Udziela ratunku osobom bezdomnym i znajdującym się na ulicy w czasie mrozów. Uliczny Patrol Medyczny, tym bezdomnym, którzy nie chcą opuścić zamieszkałych pustostanów, piwnic i strychów, codziennie dowozi ciepły posiłek. „W tym sezonie zimowym strażnicy miejscy cyklicznie kontrolują ok. 150 miejsc, w których przebywa na stałe od 430 – 500 osób. Funkcjonariusze sprawdzają, czy życie i zdrowie tych osób nie jest zagrożone, dowożą ciepłe posiłki oraz koce i odzież, informują o możliwości skorzystania z pomocy instytucjonalnej, przewożą najbardziej potrzebujące osoby do noclegowni i ogrzewalni. Kiedy zachodzi taka konieczność – wzywają pogotowie ratunkowe” - czytamy na oficjalnej stronie m. st. Warszawy.

Na pomoc użytkownikom komunikacji

Kierowcy autobusów pospiesznych których numery rozpoczynają się od cyfry 4 lub 5 oraz litery E dostali polecenie, aby zatrzymywać się na żądanie na wszystkich przystankach mijanych podczas kursu. Uchronić ma to pasażerów czekających na transport przed marznięciem. „Zimowe przystanki” będą obowiązywały do odwołania. Kierowcy i motorniczowie mają też obowiązek powiadomienia odpowiednich służb, gdy na przystanku zauważą siedzącą osobę bezdomną.

W najbliższym czasie wszyscy powinniśmy zadbać o swoje zdrowie, ciepło się ubierać i unikać wystawania na mrozie. Jak podkreśla warszawska Straż Miejska, powinniśmy również kierować się empatią wobec drugiego człowieka i nie przechodzić obojętnie obok osób bezdomnych.

MK/fot. UM Warszawa