Jedyną formą rozwoju jest ciągłe podnoszenie sobie poprzeczki - taką zasadę wyznają właściciel oraz pracownicy firmy, której historia przypomina typowy American Dream. PrintMedia24-XeroDruk, bo o niej mowa, to największa sieć punktów poligraficzno-reklamowych w województwie mazowieckim. W październiku tego roku obchodzi dziesięciolecie swojej marki: XeroDruk6gr. Z tej okazji postanowiliśmy odwiedzić siedzibę firmy by poznać tajemnicę jej sukcesu.

Rafał Demczuk – założyciel firmy, był na pierwszym roku, gdy postanowił otworzyć punkt xero przy bibliotece na Akademii Obrony Narodowej w Warszawie. Miał to być mały biznes, dzięki któremu pracujący tam łatali swoje studenckie budżety, a ich koledzy z uczelni mogli tanio kopiować notatki. Punkt okazał się strzałem w dziesiątkę: jeszcze w trakcie studiów, wydając wszystkie oszczędności, młody właściciel otworzył punkt na służewieckim bazarku nieopodal Uczelni Łazarskiego i Wydziału Zarządzania UW.

Recepta na sukces

-Sukces tej firmy opiera się na trzech fundamentach, które dotyczą zarówno małego xero jak i profesjonalnej drukarni wielkoformatowej - mówi nam Rafał Demczuk i dodaje: -Są to: niska cena, szybkość wykonania zlecenia oraz jakość obsługi. Wpajamy to naszym pracownikom już od pierwszego dnia szkolenia. Dzięki temu, w punktach przy uczelniach nadal spotkacie się ze studenckim klimatem, a w drukarniach wykonacie wiele produktów od ręki, a wszystko w atrakcyjnych cenach z licznymi i częstymi promocjami. Jest jeszcze jedna rzecz – zaznacza Rafał Demczuk – moi pracownicy wiedzą, że naszym wspólnym szefem jest klient i to właściwie od niego wszyscy otrzymujemy wynagrodzenie. Ta świadomość gwarantuje najlepszą obsługę i jakość wykonywanych usług.

Trudne początki

Kolejne filie powstawały przy uczelniach w tempie jedna na rok. Przełomowym zaś okazał się rok 2008. MEGAXERO był to projekt stworzenia ogromnego centrum kopiowania, wyposażonego w trzydzieści maszyn, dwanaście stanowisk obsługi klienta, zdolnego obsłużyć ponad czterystu klientów dziennie. Ludzie z branży reagowali śmiechem, gdy tylko słyszeli o tym pomyśle. Odradzali, ostrzegając przed utratą bardzo dużych pieniędzy. Rafał Demczuk nie dał się jednak zniechęcić i w maju 2008 roku otworzył piąty punkt XeroDruk 6gr Politechnika. przy ul. Nowowiejskiej 5 będący największym punktem xero w Polsce.

Starsi stażem pracownicy wciąż wspominają początki tego miejsca. Przez pierwsze 3-4 miesiące punkt odwiedzało ok. dziesięciu osób dziennie. Utargi były praktycznie zerowe, a o jakichkolwiek zyskach można było tylko pomarzyć. Lokal nie był do końca wykończony, ponieważ większość budżetu zainwestowana została w sprzęt IT i maszyny drukujące. Dodatkowo, lokalizacja była bardzo niesprzyjająca: znajdował się on w piwnicy, a wejście prowadziło od podwórza. By ktokolwiek w ogóle zorientował się, że jest tu punkt xero, potrzebny był porządny marketing. Na wysokości zadania stanął wtedy cały zespół Nowowiejskiej 5. Latem pracownicy drukowali czarno białe ulotki, a we wrześniu ruszyli wraz z właścicielem firmy dystrybuować je na uczelniach i ulicach.

Efekt widoczny był już w październiku: rzesze studentów przyszły do punktu kserować notatki. Pracy było tak dużo, że wielu z tych stojących w ogromnej kolejce klientów, firma zatrudniała od ręki pytając czy nie chcą tu pracować. Przyjęło się nawet powszechnie mówić, że to studenci otworzyli xero. Sformułowanie to bardzo szybko stało się częścią nazwy firmy. Z czasem niepomalowane ściany zaczęły wydawać się klimatyczne, pojawiły się plakaty informujące o koncertach a nawet tablica z ogłoszeniami, a w tle leciały studenckie hity. W ekspresowym tempie miejsce stało się kultowe w kręgach akademickich i pozostało takim do dziś.

W historii tego punktu nie brakowało też trudnych momentów. W maju 2010 roku Warszawę nawiedziły ogromne opady deszczu, a okoliczne studzienki nie były w stanie przyjmować tak gigantycznych ilości wody i szlamu. Tego dnia, w trakcie nocnej zmiany na punkcie ksero, woda wdarła się do środka, zalewając dosłownie wszystko. Większość maszyn nadawała się jedynie do utylizacji. Rafał Demczuk razem z pracownikami wieczorami starali się naprawić, to co zostało i posprzątać cały przyniesiony z wodą brud. Szybko też okazało się, że konieczny jest remont na szeroką skalę. Dzięki zapałowi wszystkich pracowników udało się reanimować to kultowe dla studenckiej braci miejsce. Mało tego, to była jego nowa, lepsza odsłona! Od tej pory, punkt działa non stop przez całą dobę!

Prężny rozwój usług poligraficznych

Sukces punktu na Nowowiejskiej był doskonałym sygnałem, że należy zacząć wprowadzać firmę na kolejny poziom, jakim jest poligrafia specjalistyczna. Wśród klientów XeroDruk6gr. Coraz częściej zaczęły pojawiać się firmy, a wraz z nimi pytania o wizytówki, ulotki, a następnie o roll-upy, banery i inne wydruki wielkoformatowe. Rafał Demczuk podjął więc decyzję o kolejnej inwestycji - drukarni cyfrowej i wielkoformatowej, która powstała pod zupełnie nową marką - Sprintdruk.pl na warszawskim Gocławiu. Równocześnie została wdrożona technologia sublimacji i termotransferu, dzięki którym oferta powiększyła się o fotogadżety i tekstylia z nadrukiem. Druk cyfrowy zawitał też na wcześniej otwartych punktach studenckiego ksero, umożliwiając tam obsługę klienta praktycznie od ręki.

Rok 2013 to kolejny przełomowy moment w historii firmy: powstaje Drukarnia i Agencja Reklamowa PrintMedia24.pl. Tu skupiły się wszystkie posiadane technologie, powstało też profesjonalne studio graficzne. Teraz klient mógł być obsłużony w pełni: od pomysłu po realizację. Rok później powstała filia PrintMedia24.pl w Poznaniu, a w 2016 w Otwocku. W ubiegłym roku ze względu na coraz większy park maszyn produkcję solwentową przeniesiono do hali produkcyjnej w podwarszawskim Izabelinie. W ciągu dekady firma dorobiła się dziesięciu oddziałów, w których zatrudnione jest ok 150 osób. Posiada duży park maszynowy do druku praktycznie we wszystkich technologiach – m.in. druk cyfrowy, druk offsetowy, druk solwentowy, sublimacja, termotransfer i nowość - druk 3D.

Warto również wspomnieć, iż rozwój odbywa się nie tylko w zakresie druku. Przy PrintMedia24.pl powstało wydawnictwo Demczuk Media, które wydaje naszą gazetę i portal oraz gazetę i portal Halootwock.pl. Nie dziwi więc fakt, że Rafał Demczuk i jego zespół z PrintMedia24.pl zdobyli w tym roku prestiżową nagrodę Sukces Roku 2017 podczas gali „Osobowości i Sukcesy”! Docenione zostało przede wszystkim ich nieustanne i skuteczne dążenie do rozwoju widoczne praktycznie na każdym kroku. Szczególne słowa uznania padły także za otwartość na potrzeby klientów i stawianie właśnie ich na pierwszym miejscu. Tym samym PrintMedia24.pl znalazło się wśród takich docenionych marek, jak: Wittchen, Quatar Airways, czy program telewizyjny „Pytanie na śniadanie”. Wyróżnienie to zdecydowanie dodało Rafałowi Demczukowi i jego ekipie skrzydeł! Z okazji 10 lecia firmy, już wkrótce otwarta zostanie kolejna lokalizacja – nowa hala produkcyjna w podwarszawskim Celestynowie. Będzie to produkcyjne centrum firmy o imponującej powierzchni prawie 3000m2. Pozwoli to na zwiększenie parku maszynowego, a co za tym idzie mocy przerobowych zwłaszcza w technologii druku solwentowego i offsetowego oraz zapewni ciągłą produkcję przez całą dobę siedem dni w tygodniu!

Naszą siłą jest zespół!

Na czym polega fenomen PrintMedia24-Xerodruk, dzięki któremu z małego punktu ksero, stali się jedną z wiodących firm na rynku? Na to pytanie odpowiada nam Mateusz Pietrzyk - Menadżer ds. relacji z klientami: -W naszej firmie pracują ludzie, a nie maszyny i systemy komputerowe. Nie zamykamy się w gąszczu procedur i zawsze staramy się mieć otwarte umysły na wszelkie rozwiązania. Wciąż powtarzamy: to klient jest naszym szefem i jak on ma problem, to nie można bezradnie rozkładać rąk, tylko po prostu trzeba mu pomóc. To nie my mówimy na kiedy możemy zrobić zlecenie, tylko pytamy na kiedy klient je potrzebuje i o ile możliwości technologiczne pozwalają, staramy się stanąć na wysokości zadania. Dzięki takiej polityce możemy się podjąć realizacji ponad 90% zleceń. Gdy odmawiają inne drukarnie, my dbamy o każdego klienta i pomagamy na każdym kroku. Naszą siłą jest zespół. Nie mamy jasno wykształconych struktur organizacyjnych ani sztywnych reguł odnośnie awansu. Połowa menadżerów zarządzających w naszej firmie zaczynała jako operatorzy maszyn ksero. W razie potrzeby dla nikogo nie jest więc problemem wspomóc koleżankę czy kolegę w zleceniu. Wszak pracujemy dla wspólnego szefa.

Podczas tej dekady momentami bywało bardzo ciężko – rynek zmieniał się niemal z dnia na dzień, niejednokrotnie jedynie szybka zmiana kursu gwarantowała przeżycie na rynku poligraficznym. Dokonane wybory okazały się słuszne i dzięki temu, firma której marka XeroDruk6gr właśnie świętuje 10-te urodziny jest jednym z liderów w branży. A Wielki Jubileusz PrintMedia – XeroDruk to wspólne święto jej właściciela, całej załogi oraz ich wspólnego szefa czyli rzeszy zadowolonych klientów.