Właściciele psów muszą mieć się na baczności. Za spuszczenie czworonoga bez smyczy i kagańca grożą wysokie kary. Znowelizowany kodeks wykroczeń działa już od czwartku, 15 listopada.


Właściciele psów którzy spuszczali je na spacerach tak zwanym luzem muszą się od teraz liczyć z możliwymi konsekwencjami finansowymi. Pies pozostawiony bez opieki to znaczy puszczony na spacerze bez smyczy, przybywający luzem na nieogrodzonej posesji lub pozostawiony w miejscu publicznym bez opieki. Dotychczasowa kara grzywny była symboliczna i wynosiła jedynie 250 zł. Teraz w wypadku zaniedbań przez właściciela trzeba się liczyć z karą nawet do 5 tys. złotych.

Szczegóły mogą regulować lokalne ustawy np. miejskie uchwalone przez radę miasta. Mogą tam być zapisane szczegóły dotyczące opieki nad psami zakwalifikowanymi jako psy ras niebezpiecznych. Np. konieczność trzymania takiego psa w kagańcu. Do ras niebezpiecznych zakwalifikowane są pitbulle, rottweilery, buldogi amerykańskie, dogi argentyńskie, tosy, czy owczarki kaukaskie. 

Jak podaje Polskie Radio w wypadku pogryzienia przez psa i uszczerbku na zdrowiu przekraczającego 7 dni - prokuratura wszczyna postępowanie z urzędu na podstawie art. 157 par. 3 Kodeksu Karnego. Właściciel wówczas podlega karze grzywny, a nawet karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. 

Nowelizację kodeksu wykroczeń podpisał 17 października Prezydent RP, Andrzej Duda. Wszedł on w życie 15 listopada bieżącego roku.