Próby sprzedania nam różnych rzeczy, lub namówienia na usługi, którymi nie jesteśmy zainteresowani, bywają czasem mało etyczne. Do nich zaliczają się telefony, a także wiadomości tekstowe wysyłane na nasz numer. Sąd Najwyższy wydał już w tym zakresie uchwałę, czy to jednak pozwoli na wygranie nierównej walki z telemarketerami?

Telemarketerzy, taką mają pracę, ale niestety gdy wydzwaniają do nas kolejny raz proponując ubezpieczenie lub inną usługę, be której nie możemy żyć, wtedy nawet najbardziej cierpliwym właścicielom telefonów komórkowych zaczynają puszczać nerwy. Od strony prawnej, sytuacja nadal wydaje się być niejasna. Ponieważ według uchwały Sądu Najwyższego, żadna firma nie powinna nas nagabywać do wzięcia udziału w konkursie, promocji lub zapraszać na spotkanie, na którym dowiemy się jak schudnąć 20 kilogramów w tydzień.

Większość telemarketerów walczy o każdego klienta jak lew. Często młode osoby są szkolone jak manewrować w argumentach, nie zawsze mówiąc prawdę. Dlatego osoba po drugiej stronie słuchawki przedstawia się jako konsultant firmy, z którą w ogóle nie mają do czynienia. W rzeczywistości są oni zwykłymi telemarketerami oferującymi produkty oraz usługi, czyli sprzedaż przez telefon. Bądźmy zatem ostrożni, jeśli ktoś nam się przedstawia jako przedstawiciel banku, operatora bądź sieci energetycznej.

Kłamstwo nie zawsze jest wychwytywane przez odbiorcę. Natomiast teoretycznie prawo nie jest łamane, ponieważ mamy wrażenie, iż rzeczywiście rozmawiamy z przedstawicielami dokładnie tej firmy, która nam została przedstawiona. W ten sposób telemarketerzy nie narażają prawdziwej firmy na kary, w związku z przepisem zawartym w ustawie z dnia 16 lipca 2004 r. o prawie telekomunikacyjnym. Art. 172 tejże ustawy głosi: „Zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę.”

Na rynku call center pojawiały się firmy, które uważały, że jeśli za nich będą dzwonili telemarketerzy, wtedy oni sami nie będą ponosili odpowiedzialności z tego tytułu. Ostatnio przykładem, że prawo leży po stronie konsumentów, był wyrok Sądu Najwyższego rozstrzygający spór pomiędzy UOKiK oraz UKE, a Polską Telefonią Cyfrową, która obecnie funkcjonuje pod nazwą T-Mobile Polska. T-Mobile zlecił innej firmie wydzwanianie do losowo znalezionych numerów telefonów. Jednak takie postępowanie nie uchroniło spółki przed poniesieniem odpowiedzialności.

Wyrok Sądu Najwyższego dał bardzo dużą nadzieje osobom, które obecnie są nadal nękane przez niechciane SMS-y bądź telefony. Jednak na bardziej szczegółowe przepisy przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.