Okazuje się, że chętnych cudzej własności nadal nie brakuje, złodzieje łapią się coraz to bardziej wymyślnych sposobów. Warto je poznać, żeby się przed nimi bronić.

W ostatnim czasie docierają do nas informacje o nowej metodzie złodziei samochodów. Metodą tą jest... niewielka moneta wkładana w klamkę od strony pasażera. Kierowca wysiada z samochodu, zamyka go pilotem i odchodzi, będąc przekonanym, że jego pojazd jest bezpieczny. Ten złodziejski trik powoduje, że nie działa tzw. centralny zamek, i de facto auto pozostaje otwarte, złodziej  ma wszystko podane jak na tacy, nie potrzebuje nawet narzędzi do tego, aby się włamać.
Nie każdy samochód jest podatny na tę metodę, ale gdy właściciel  zobaczy monetę w klamce swojego pojazdu musi być czujny. Wszystko bowiem wskazuje na to, że jego samochód jest "namierzany" przez złodziei.

Najczęściej wykorzystywaną metodą o której powinniśmy jeszcze wiedzieć jest metoda na "butelkę " - złodzieje umieszczają małą butelkę, w jednym z tylnych  nadkoli auta i obserwują samochód. Kierowca, który rusza w trasę, słysząc, że coś ociera o koło, zatrzymuje się, zostawiając otwarte auto. Możemy domyślić się jaki jest finał…  Niestety takich metod jest jeszcze kilka ( "na koło" czy "stłuczkę") wszystkie one mają jeden wspólny element. Mają za zadanie spowodować wyjście kierowcy z samochodu i pozostawienie przez niego kluczyków w  stacyjce.  Pamiętajcie, że według starego przysłowia.. to okazja czyni złodzieja.