Kilka dni temu media obiegła wiadomość o tym, że plac Piłsudskiego zostanie zamknięty dla warszawiaków. Postanowiliśmy sprawdzić ile jest prawdy w tych pogłoskach.

Sprawa z placem Piłsudskiego ciągnie się od dłuższego czasu. Zainicjował ją Minister Infrastruktury i Budownictwa Andrzej Adamski, który zwrócił się do stołecznego ratusza z prośbą o przekazanie placu pod zwierzchnictwo wojewody mazowieckiego. Prośbę umotywował faktem, że na placu odbywają się liczne uroczystości państwowe, m. in. Święto Wojska Polskiego i Święto Odzyskania Niepodległości.

Pod koniec października minister infrastruktury przekazał pl. Piłsudskiego wojewodzie Zdzisławowi Sipierze. Od tego momentu, miasto nie ma żadnych praw do decydowania o zagospodarowaniu przestrzennym placu i prowadzenia jakichkolwiek działań na jego terenie. -Plac Piłsudskiego jest miejscem, w którym odbywają się święta państwowe i najważniejsze uroczystości. Teren ten stanowi własność Skarbu Państwa. Dlatego wszelkie decyzje związane ze sposobem jego wykorzystywania powinny pozostać w gestii administracji rządowej - pisze w oświadczeniu szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Według ministerstwa spraw wewnętrznych podstawową rolą pl. Piłsudskiego jest funkcja obronna. W związku z tym, decyzję o przekazaniu terenu wojewodzie, tłumaczy także w następujący sposób: -W sytuacji realnego zagrożenia wojewoda jako organ będzie mógł wykonywać swoje obowiązki. Powyższe zapewni szybkie działanie w sytuacjach zagrożenia.

Informacja o zmianach administracyjnych dotyczących placu spotkała się z falą oburzenia wśród mieszkańców Warszawy. Część z nich obawia się, że rząd wprowadzi na tym terenie zmiany, jakich by nie chcieli. -A może ma tam powstać twierdza z wyrzutniami rakietowymi? No bo przecież skoro jest to teren na cele związane z obronnością Państwa no to trzeba go teraz zabezpieczyć! - komentuje wiceprezydent miasta Michał Olszewski. Mieszkańcy z kolei przewidują powstanie na placu pomnika na cześć prezydenta Lecha Kaczyńskiego lub pomnika Smoleńskiego. Niektórzy z nich uważają bowiem, że jest to główny cel przyświecający temu całemu „zamieszania”.

 

MSWiA zamyka plac?

W mediach pojawiły się spekulacje, jakoby teren z Grobem Nieznanego Żołnierza miał zostać zamknięty i być niedostępny dla mieszkańców. Ta informacja zmartwiła Warszawiaków: -Bardzo często przychodzę w to miejsce. Mam do niego wielki sentyment. Jeśli naprawdę chcą je zamknąć to nie mają równo pod sufitem - komentuje 70-letni mieszkaniec dzielnicy Śródmieście. Wspomina też wizytę Ojca Świętego w tym miejscu.

W oświadczeniu Mariusza Błaszczaka czytamy jednak, że teren nie zostanie ogrodzony: -Plac Piłsudskiego w Warszawie nadal będzie dostępny dla mieszkańców, gości i turystów. W tej kwestii nic się nie zmieni, teren ten nie zostanie ogrodzony.

Jeśli rzeczywistość pokryje się z tym, co twierdzi minister, stali bywalcy placu Piłsudskiego mogą odetchnąć z ulgą. Pozostaje jednak pytanie, co niosą ze sobą zmiany administracyjne? Czy powinniśmy się obawiać nieprzewidywalnych decyzji władz?

fot. wikimedia