„Wy zablokowaliście nam rynek, my zablokowaliśmy Wam drogę”

W środę, 13 marca punktualnie o godzinie 7 rano rozpoczął się w Warszawie, w okolicach pl. Zawiszy protest rolników zrzeszonych w AGROunii. Protestujący całkowicie zablokowali plac, na jezdni i przejściach dla pieszych rozsypali jabłka, wyrzucili bele słomy i stare opony, z których część podpalili. Według dziennikarki Radia Zet – Natalii Żyto – na ulice poleciały też świńskie łby. Jak mówili uczestnicy – oni tylko walczą o swoje. Sami, odcięci od rynków sprzedaży, w tym obrazowym, choć pełnym desperacji proteście „zablokowali” warszawiakom jedną z głównych arterii miasta. Jednocześnie protestujący informują, że jeśli rząd nie potraktuje poważnie ich postulatów, takie blokady podczas porannego szczytu będą się pojawiać "znacznie częściej" Choć protest przebiegał spokojnie, a rozpoczął się odśpiewaniem hymnu Polski, to jednak cały plac spowił dym z palonych opon. Protest zakończył się ok. 9 rano, wtedy też dopiero weszły jednostki policji i straży pożarnej, by dogaszać opony. Służby miejskie zajęły się sprzątaniem, jednak cały ranek w okolicach placu Zawiszy tworzyły się korki.