Architekci z Gdyni zaprojektowali teren po południowej stronie Pałacu Kultury i Nauki – tzw. „aortę warszawską”. Jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w stolicy zamieni się w wielki ogród – pojawią się sadzawki, „morze róż” i „łąka centralna”.

W miejskim zgiełku trudno znaleźć czas i miejsce na chwilę relaksu. Centrum Warszawy kojarzy się z nieustanną gonitwą. W godzinach szczytu, okolice śródmiejskiej „patelni” okupują tłumy. A surowa architektura „warszawskiej aorty”, zniszczone chodniki, ławki, brak roślinności i jakichkolwiek atrakcji nie zachęca do zatrzymania się w tym biegu. Warszawiacy od dawna apelują o zagospodarowanie placu po południowej stronie PKiN, między ul. E. Plater, Al. Jerozolimskimi i ul. Marszałkowską. Ich prośby w końcu zostały wysłuchane. Ratusz postanowił „odczarować” teren wokół dworca Warszawa Śródmieście. 30 kwietnia, spośród 18 projektów modernizacji placu, wyłonił ten najlepszy. Mieszkańcy niebawem będą mieli swój własny „Central Park” w sercu stolicy.

Zwyciężyła koncepcja ogrodu

-Obrady były burzliwe. Zdarzały nam się wahania nastroju. Zmienialiśmy też zdanie – mówił Marek Piwowarski, dyrektor Zarządu Zieleni m.st. Warszawy, podczas konferencji 30 kwietnia. -To bardzo specyficzna przestrzeń. Wokół znajduje się wiele objętych ochroną obiektów – podkreślała przewodnicząca komisji Marlena Happach. Po trzech dniach dyskusji, recenzentom udało się jednak uzyskać konsensus.

Zwycięskim okazał się projekt gdyńskiej firmy Pniewski Architekci. O wygranej przesądziła urzekająca wizja ogrodu w centrum miasta. Jak podkreślali jej autorzy: „Celem projektu jest przeniesienie zarówno mieszkańców jak i przypadkowych przechodniów w inny świat, świat bajkowego ogrodu, kwitnących kwiatów, relaksu na łonie natury (...)”.

Architekci nie odrzucili poprzednich koncepcji zagospodarowania przestrzeni, zaplanowanych w ramach budżetu partycypacyjnego. I tak, w umiejętny sposób wykorzystali projekt „Morze róż” oraz „Łąka Centralna”. Pierwszy projekt zakłada nasadzenie czerwonej roślinności wzdłuż głównej alei „aorty”. Drugi – nasadzenie wysokich traw i bylin od strony alei Jerozolimskich. Łąkę ubogacić mają także drobnoowocowe grusze, nawiązujące do znajdującego się dawniej na tym terenie Ogrodu Pomologicznego.

Pozostały obszar zajmie woda, a także strefa rekreacji. W miejscu istniejących „basenów” powstanie płytka sadzawka lustrzana stanowiąca „ideowe odbicie fontanny zlokalizowanej w Parku Świętokrzyskim”. Porośnięta bujną roślinnością, będzie imitować naturalny zbiornik. Architekci zaprojektowali jeszcze jedną sadzawkę. Zaznaczyli jednak, że jest to jedynie wariant – o jego realizacji przesądzi opinia ratusza i mieszkańców. Drugi zbiornik miałby powstać między dwoma budynkami dworca Warszawa Śródmieście, na wprost Pałacu Kultury. Ten, miałby charakter monumentalny i byłby punktem reprezentacyjnym.

Strefa rekreacji zaplanowana pośród roślinnych skwerków, ma pozwolić na organizowanie imprez kulturalnych. Projekt przewiduje w jej obrębie miejsca na kino plenerowe czy też mniejsze koncerty, a także punkty gastronomiczne i drobne usługi.

Już za rok?

Według szacunków firmy Pniewski Architekci, modernizacja powinna zakończyć się jesienią 2019 roku. Prace podzielone mają być na trzy główne etapy:

1. kwietnik dywanowy pomiędzy budynkami stacji Warszawa Śródmieście (maj 2018)

2. część parku na północ od osi Aorty wraz z głównym ciągiem komunikacyjnym oraz rampą prowadzącą z poziomu Patelni na poziom parku (maja – grudzień 2018)

3. część parku na południe od osi Aorty wraz ze schodami prowadzącymi z poziomu Patelni na poziom parku (styczeń – październik 2019)



W stolicy nie brakuje parków, niemniej ten ma być wyjątkowy – ma być ogrodem pośród wieżowców, niczym nowojorski Central Park. Zgodnie z założeniami architektów, powinien zachęcić mieszkańców i podróżujących do zwolnienia tempa w godzinach szczytu. Czy tak się jednak stanie, czas pokaże.

fot. UM Warszawa