Papierosy elektroniczne w niektórych krajach unijnych doczekały się obłożenia podatkiem akcyzowym. Na razie jest to podatek nieobowiązkowy w Unii Europejskiej. Jednak nad wyrównaniem praw zaczynają zastanawiać się Ministrowie Finansów, który zmierzają do wezwania Komisji Europejskiej.

Polscy palacze, którzy zrezygnowali z tradycyjnego tytoniu na rzecz e-papierosów, mogą cieszyć się ceną zawierającą jedynie podatek VAT. Do grona wielbicieli elektronicznych papierosów zalicza się nawet około 1,8 miliona mieszkańców Polski. Jeżeli rzeczywiście akcyza zostałaby wprowadzona, wtedy konsumenci musieliby pogodzić się z dość sporymi podwyżkami. Komisja Europejska nawet jeszcze nie zaczęła obrad w tym temacie, dlatego do wejścia w życie ewentualnych zmian jest naprawdę daleko. Nawet jeśli padnie taka propozycja, to wszystkie państwa członkowskie muszą się zgodzić na wprowadzenie podatku na wymienione produkty.

Trzeba liczyć się z tym, że projekt wprowadzenia akcyzy na e-papierosy krąży już po krajach Unii Europejskiej. Wstępne ustalenia zostały wystosowane przez ambasadorów, które mają spotkać się z zapoznaniem ze strony ministrów. Nadal nie wiadomo, jak zareagują na to wszystkie kraje, jednak już wiadomo jaki kierunek został nadany przez Komisję Europejską. Ministrowie podczas obrad będą uzgadniać najprawdopodobniej ewentualne stawki akcyzowe, którymi miałyby  być obłożone elektroniczne papierosy. Vanessa Mock, rzeczniczka Komisji Europejskiej do spraw podatkowych i celnych oznajmiła, że „Obecnie nie ma planów wprowadzenia opłaty akcyzowej na e-papierosy”. Natomiast zaczęto skupiać się na przeglądzie produktów tytoniowych, a także ich opodatkowaniu.

Zanim akcyza na e-papierosy zostanie wprowadzona przez całą Unię Europejską (o ile w ogóle do tego dojdzie), inne kraje już zaczęły wprowadzać opodatkowanie. Do nich zalicza się między innymi Portugalia, Rumunia oraz Włochy. Natomiast na dodatkowy podatek produktów z podgrzewanym tytoniem, zdecydowała się Wielka Brytania, a także Francja. 

Nie powinniśmy spodziewać się jeszcze żadnej decyzji w tej sprawie ze strony Unii Europejskiej. Mock podkreśla, że „Jest zdecydowanie za wcześnie, by przewidzieć wynik tego przeglądu. Komisja Europejska będzie uważnie słuchała państw członkowskich i weźmie pod uwagę ich wnioski i poglądy. Według rzeczniczki nie ma mowy o tym, by wprowadzać podatek wbrew negatywnym głosom ze strony krajów członkowskich. Możemy jednak spodziewać się tego, że w przyszłym roku ze strony KE wypłynie projekt, który oczywiście będzie oparty na wcześniejszych rozmowach, wnioskach oraz opiniach.

Polaków zaczyna interesować, jak nasi ministrowie wypowiadają się na temat propozycji KE. Ministerstwo Finansów według informacji, która została przekazana do PAP, jest za tym, by sprawiedliwie traktować nowe produkty pod względem wprowadzanych podatków na rynku wewnętrznym. Jest to jednak opinia nie poparta żadnymi wyliczeniami wpływów do budżetu z racji wprowadzenia ewentualnego podatku akcyzowego.

Z kierunkiem zmian zgadza się również przemysł papierosów elektronicznych, który zastrzega tylko, by nałożony podatek nie był zbyt wysoki. Inaczej dopiero co rozwijająca się gałąź mogłaby być mocno przycięta. Koncerny zajmujące się wyrobem tradycyjnego tytoniu, wypowiadają się w ten sam sposób. Można pomyśleć, że producenci tradycyjnych papierosów oraz wyrobów tytoniowych cieszyliby się z każdych podwyżek dla swojej konkurencji, to jednak okazuje się, że obie gałęzie zaczynają coraz częściej ze sobą współpracować.

Do tej pory akcyza na wyroby tytoniowe była przyznawana z racji szkodliwego działania na organizm człowieka. Natomiast e-papierosy, które uznawane są za mniej niebezpieczne, musiałyby posiadać niższą stawkę dodatkowego podatku. Należy spodziewać się, że podczas spotkania, Szwecja, Francja, Austria, Irlandia oraz Finlandia dołączą swoje oświadczenia dotyczące rewizji minimalnych stawek akcyzy, jakie mają być uwzględnione w krajach członkowskich. Wielbiciele tytoniu w formie elektronicznej, jak na razie nie muszą się obawiać nagłego wzrostu cen na ich ulubione używki.