Do końca tego roku mają zostać zlikwidowane połączenia na numer 997, 998 i 999, które dotąd obsługiwała policja, straż pożarna i pogotowie. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce w ten sposób usprawnić działanie służb ratunkowych kierując wszystkie zgłoszenia pod jeden numer alarmowy 112.

Zgodnie z planami resortu wszystkie zgłoszenia od osób, które będą potrzebowały pomocy, będą trafiały do centrów powiadamiania ratunkowego (CPR) funkcjonujących pod obowiązującym na terenie całej Unii Europejskiej jednolitym numerem alarmowym: 112, na który można się połączyć zarówno z telefonu stacjonarnego, jak i komórkowego.

112 - jeden, wspólny numer ratunkowy do wszystkich służb

Zmiany, które mają na celu skoordynowanie działania wszystkich służb będą wprowadzane stopniowo. Stare numery telefonów ratunkowych (997, 998 i 999) będą traktowane rezerwowo. Będzie się można na nie dodzwonić, ale połączymy się z dyspozytorem CPR, który oceni nasz przypadek i wyśle do nas odpowiednie służby.

To rozwiązanie ma ograniczyć ilość fałszywych zgłoszeń, które teraz są nagminne. Nowy system będzie w stanie natychmiast zidentyfikować dane osoby, która prosi o pomoc i określić jej dokładną lokalizację, żeby możliwie najszybciej skierować do niej odpowiednie służby.

Wyższe kary za fałszywe zgłoszenia

Zmianom w organizacji numerów ratunkowych będzie towarzyszyło zaostrzenie kar dla osób, które złośliwie i bez uzasadnienia będą blokowały numery alarmowe. Prezydent skierował do Sejmu projekt, zgodnie z którym za nieuzasadnione połączenie z numerami alarmowymi 112, 997, 998 i 999 będzie groziła grzywna w wysokości 1,5 tys. zł, ograniczenie wolności albo kara aresztu.

Z danych MSWiA wynika, że w 2015 roku zarejestrowano w sumie ponad 21 mln zgłoszeń, z czego 45 proc. (ponad 9 mln) stanowiły zgłoszenia fałszywe, złośliwe lub nieuzasadnione. W 2016 roku odnotowano 19 mln zgłoszeń, pośród których ponad 46 proc. stanowiły bezzasadne połączenia na numery alarmowe.